Nagła fala intensywnych opadów sparaliżowała Pomorze – w piątek 12 stycznia wiele szkół zawiesiło zajęcia, a na drogach trwa nieustanna walka z błotem pośniegowym i zaspami. Mimo pracy kilkudziesięciu pojazdów odśnieżnych, warunki w regionie pozostają trudne.

Nauka odwołana, opieka w trybie awaryjnym

Decyzję o zawieszeniu zajęć dydaktycznych podjęły placówki w Nowym Dworze Gdańskim – zarówno szkoły podstawowe, jak i przedszkola. Burmistrz uzasadnił to zagrożeniem meteorologicznym oraz potencjalnym ryzykiem dla zdrowia i życia mieszkańców. Zamiast lekcji wprowadzono zajęcia opiekuńczo-wychowawcze, lecz dowóz dzieci tego dnia nie został zapewniony. Podobne komunikaty nadeszły z Gniewa oraz z gmin Główczyce, Potęgowo, Redzikowo, Morzeszczyno, Pelplin i Tczew. Jeszcze wcześniej na zdalne nauczanie przeszły szkoły w gminie Kozłowo.

Warto przy tej okazji przypomnieć, że choć szkoła może dziś działać zdalnie, to nie oznacza to, że uczniowie mają dzień wolny – po prostu uczą się z domu, w teorii bezpieczniejszego niż śnieżna droga do klasy. Czy jednak rzeczywiście każda rodzina jest w stanie zorganizować taką naukę? I czy decyzje o trybie hybrydowym nie pogłębiają chaosu?

Drogi śliskie i nieprzewidywalne

Na trasach wojewódzkich i krajowych zalega błoto pośniegowe, a miejscami także zajeżdżony śnieg. Najtrudniejsze warunki panują m.in. na odcinku DW 213 między Borkowem Lęborskim a Celbowem oraz na DW 515 z Malborka w kierunku Susza. Od soboty doszło do 125 kolizji i dwóch wypadków, w których cztery osoby zostały ranne. Policja apeluje o ostrożność, ale to nic nowego – każdego roku zima zaskakuje kierowców, choć rzadko z takim rozmachem.

Według danych Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku na trasach pracują dziesiątki pojazdów – zarówno odśnieżających, jak i zabezpieczających nawierzchnię przed gołoledzią. Mimo to kierowcy często muszą wybierać między ryzykiem a rezygnacją z podróży. W wielu miejscach pojawiły się także koleiny i zaspy, które skutecznie uniemożliwiają płynny ruch.

Ostrzeżenia meteorologiczne i realne skutki

IMGW wydał ostrzeżenia I i II stopnia dotyczące opadów śniegu, silnego wiatru oraz zamieci. Tego typu komunikaty, choć brzmią technicznie i formalnie, mają bardzo konkretne przełożenie na codzienne życie – odwołane lekcje, zakorkowane drogi, opóźnione dostawy. Trudno się nie zastanowić, czy infrastruktura drogowa i szkolna rzeczywiście są gotowe na takie sytuacje, czy jedynie reagują doraźnie – jakby zima była wyjątkiem, a nie sezonem.