Już we wrześniu do szkół i przedszkoli trafi reforma „Kompas Jutra”. Mimo prezydenckiego weta Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadzi zmiany na mocy rozporządzenia. Edukacja klimatyczna, finansowa i medialna, interdyscyplinarne projekty oraz nacisk na sprawczość mają zmienić charakter polskiej szkoły – z teoretycznego na praktyczny.

Kompetencje zamiast „wiedzy o wiedzy”

Wiceministra Katarzyna Lubnauer nie pozostawia złudzeń – klasyczne podejście do edukacji, w którym uczniowie kumulują informacje bez możliwości ich zastosowania, przestaje wystarczać. Reforma zakłada, że szkoła musi kształtować umiejętności społeczne, osobiste i świadomość własnej sprawczości. Trudno się dziwić – to właśnie w tych obszarach uczniowie najczęściej deklarują poczucie braku sensu. Ministerstwo chce zatem nie tylko przekazywać wiedzę, lecz budować kompetencje, które pozwalają z tej wiedzy korzystać.

Tydzień projektowy i nauka przez doświadczenie

Nowością, która przyciąga szczególną uwagę, jest wprowadzenie tygodnia projektowego – okresu, w którym uczniowie będą pracować nad interdyscyplinarnymi projektami grupowymi, wykorzystując zdobytą wiedzę w praktyce. MEN stawia również na edukację terenową – na przykład podczas lekcji przyrody, które mają wyjść poza mury szkoły. Program wzbogacą też moduły tematyczne – m.in. klimatyczne, finansowe i medialne – rozproszone w różnych przedmiotach, a nie ujęte w odrębne bloki.

Reforma autorstwa nauczycieli, nie polityków

Minister Barbara Nowacka akcentuje, że zmiany powstały z inicjatywy środowisk edukacyjnych – nauczycieli i ekspertów, a nie polityków. Reforma nie ma być jedynie modernizacją systemu, lecz odpowiedzią na pytanie, po co młodzież się uczy i jak może to wykorzystać. Komunikacja, samodzielność i logiczne myślenie – to zdaniem Nowackiej kompetencje XXI wieku, które powinny kształtować się już na etapie szkoły podstawowej. Czy to się uda? Praktyka – ta sama, która ma wejść do szkół – pokaże.