Lekcja w technikum w Piasecznie przerodziła się w scenę, która bardziej przypominała nagły wybuch konfliktu niż szkolną rutynę. W trakcie zajęć jeden z uczniów zaatakował nauczyciela – najpierw słownie, a chwilę później fizycznie. Sprawa została zgłoszona policji, a dalsze decyzje dotyczące nastolatka podejmie sąd rodzinny.

Sprzeczka podczas lekcji

Do zdarzenia doszło 26 lutego w Zespole Szkół nr 1 przy ulicy Szpitalnej. Podczas lekcji historii i teraźniejszości nauczyciel wywołał jednego z uczniów do odpowiedzi. Wtedy atmosfera zaczęła się zagęszczać. Nastolatek wszedł w ostrą wymianę zdań z pedagogiem i zwrócił się do niego na „ty”, podważając jego autorytet słowami, że „twoje zdanie się nie liczy”.

Upomnienie nauczyciela nie zakończyło sytuacji. Chłopak wyszedł z ławki i podszedł do biurka, gdzie kontynuował kłótnię. W klasie robiło się coraz głośniej, a część uczniów zaczęła nagrywać całe zdarzenie telefonami.

Atak w klasie

Kiedy nauczyciel zapowiedział wezwanie policji i polecił uczniowi opuścić salę, konflikt gwałtownie eskalował. Nastolatek kopnął pedagoga i zaczął uderzać go pięściami. W tym momencie inni uczniowie poderwali się z miejsc. Nagranie wykonane przez jednego z nich urywa się właśnie w tej chwili.

Według informacji przekazanych przez policję nauczyciel nie odniósł obrażeń wymagających pomocy medycznej, choć sam fakt napaści w szkolnej klasie wywołał wśród świadków ogromne poruszenie.

Sprawą zajmie się sąd rodzinny

Dyrekcja szkoły zgłosiła incydent funkcjonariuszom. Policja potwierdziła przyjęcie zawiadomienia o naruszeniu nietykalności cielesnej i znieważeniu nauczyciela podczas lekcji. Poszkodowany pedagog złożył również formalne zawiadomienie o przestępstwie.

Ponieważ sprawcą jest osoba nieletnia, postępowanie trafi do sądu rodzinnego, który zdecyduje o dalszych konsekwencjach wobec ucznia. W szkolnej rzeczywistości, która zwykle opiera się na prostym porządku – nauczyciel prowadzi lekcję, uczniowie słuchają – takie zdarzenie przypomina, jak krucha bywa granica między konfliktem słownym a otwartą agresją.