Edukacja zdrowotna miała być nowoczesną odpowiedzią szkoły na potrzeby współczesnej młodzieży – przestrzenią rozmowy o zdrowiu psychicznym, relacjach i odpowiedzialności za siebie. Tymczasem, zaledwie kilka miesięcy po jej wprowadzeniu, zainteresowanie tym przedmiotem dramatycznie spada. Frekwencja w szkołach ponadpodstawowych jest niska, a w niektórych placówkach przedmiot w ogóle nie wystartował.
Niski udział i brak zrozumienia idei
Według danych przekazanych przez ministerstwo, ponad połowa uczniów zrezygnowała z udziału w zajęciach z edukacji zdrowotnej. W województwie podlaskim uczęszcza na nie zaledwie 21 procent młodzieży, a w jednej czwartej szkół przedmiot w ogóle nie jest prowadzony – głównie z powodu braku zainteresowania. W Białymstoku, Suwałkach i Łomży sytuacja wygląda podobnie. Trudno mówić o sukcesie reformy, skoro uczniowie omijają ją szerokim łukiem.
Autor podstawy programowej, prof. Zbigniew Izdebski, przyznaje, że problem tkwi nie tylko w nieobowiązkowym charakterze zajęć. Rodzice często nie wiedzą, czym edukacja zdrowotna różni się od wychowania do życia w rodzinie, które funkcjonowało przez lata. Dla wielu z nich nowy przedmiot to nie tyle krok naprzód, co niepotrzebna zmiana dobrze działającego systemu.
Między wykładem a doświadczeniem
Edukacja zdrowotna miała być bardziej otwarta, bliższa rzeczywistości uczniów. Tymczasem – jak mówią sami zainteresowani – sposób prowadzenia zajęć wciąż przypomina tradycyjny wykład. Jeden z uczniów IV LO w Białymstoku zauważa, że nowa podstawa programowa ma potencjał, ale wymaga zmiany metod nauczania – mniej teorii, więcej działania, więcej rozmowy i doświadczenia.
Podlaska Kurator Oświaty, Agnieszka Krokos-Janczyło, nie ma wątpliwości: dopóki edukacja zdrowotna nie stanie się obowiązkowa, trudno będzie mówić o faktycznej zmianie. Jak dodaje, gdyby matematyka była przedmiotem dobrowolnym, również wielu uczniów nie zdecydowałoby się na udział. I trudno nie przyznać jej racji – bo czy można mówić o skutecznej edukacji, jeśli uczniowie nie przychodzą na lekcje?